„Tabakweq, Rue du Tabac, Tabak. Tyle różnych nazw, które nawiązują do jednego miejsca: zdezelowanej ulicy, składającej się z kilku ponad stuletnich domów na przedmieściach Strasburqa, o których dobry Bóg od dawna już zapomniał. Choć aktualny Tabak, czyli „tytoniowa ulica” i jej mieszkańcy, nie mogą już identyfikować się z jej dziejami, to nazwa ta przez pokolenia kształtowała tożsamość lokalnej społeczności, która ją zamieszkiwała.
Początkowo żyli tu Alzatczycy, czyli rodzima ludność, która orzeknięto Prusakami. Następnie, po dwóch wojnach światowych, synowie i wnukowie pierwszych mieszkańców stali się obywatelami francuskimi, a dawny Tabakweg stał się Rue du Tabac. Jak już manufaktura tytoniu znikła z powierzchni ziemi, tak też miejscowa ludność zaczęła opuszczać rodzinne domy. W ostatnich dekadach, puste mieszkania zaczęli zaludniać przybysze ze Wschodu – z Górnego i Dolnego Śląska, z Gór, z Kresów czy z Pomorza. Tym samym po Rue du Tabac, nikomu już nie znana w mieście ulica, stała się Tabakiem, bastionem polsko-śląskiego folkloru, tu nad Renem, pond tysiąc kilometrów na zachód od śląskich kopalń, beskidzkich szczytów i pomorskich portów.”
„Tabakweg. Opowieść o znikającym świecie oczami dziecka”, wyd. Miejska Biblioteka Publiczna im. Jerzego Fusieckiego w Zabrzu, Zabrze 2025.