To nie były żarty

W „primaaprilisowe” popołudnie odwiedziliśmy świetlicę środowiskową w Biskupicach. Są takie miejsca, do których wraca się z wyjątkową radością – i zdecydowanie ona do nich należy.

1 kwietnia 2026 r. spędziliśmy czas w świetlicy z taką propozycją zajęć, jaką dzieci lubią najbardziej. Było głośne czytanie, które jak zawsze przeniosło nas w świat wyobraźni. Były klocki LEGO, z których powstawały konstrukcje pełne kreatywności, a także gra na spostrzegawczość, gdzie liczyło się oko do szczegółów i refleks.

Nie zabrakło śmiechu, skupienia i tej wyjątkowej atmosfery, która pojawia się wtedy, gdy spotykają się książki, zabawa i dobre towarzystwo. I na pewno nie powiedzieliśmy tam ostatniego słowa.